ALINA ŚCIBOR
Autoportrety Marka Gardulskiego- symbolika lustra
Sylvia Plath „ LUSTRO "
Jestem srebrne i dokładne. Nie mam uprzedzeń.
Cokolwiek widzę połykam natychmiast
Takie, Jak to jest, niezamglone ani miłością, ani nienawiścią.
Nie jestem okrutne tylko prawdomówne-
Oko małego, czworokątnego boga.
Większość czasu medytuję na przeciwległej ścianie.
Jest ona różowa i nakrapiana. Patrzyłem na nią tak długo
że sądzę iż stała się częścią mojego serca. Lecz ona migoce.
Twarze i ciemność rozdzielają nas bezustannie.
Teraz jestem jeziorem. Kobieta pochyla się nade mną,
Przeszukuje aż do dna, żeby odkryć kim jest naprawdę,
Potem zwraca się do tych kłamców, świec i księżyca.
Nagradza mnie łzami i niepokojem rąk.
Jestem ważne dla niej. Odchodzi i powraca.
Co rano twarz jej zastępuje ciemność.
We mnie zatopiła młodą dziewczynę i we mnie stara kobieta
Staje naprzeciw niej, dzień po dniu, jak okropna ryba.
przeł. Zbigniew Herbert
Lustro w fotografiach Marka Gardulskiego, artysty żyjącego i pracującego w Krakowie, to element stale obecny - świadek zdarzeń i sytuacji z jego pracowni, z życia jego bliskich, którzy przez pracownię się przewijają i stanowią temat jego fotografii; świadek autoportretu. Podwójny obraz powstający dzięki procesowi fotograficznemu i procesowi odbicia lustrzanego to spiętrzenie pytań, które muszą zostać zadane przez świadomego artystę.
„Przed pójściem spać przechodzę koło lustra. Staję i przeglądam się. Co jest rzeczywiste? - myślę. Skąd pochodzi perspektywa, której nie ma, głębia, która kłamie, przestrzeń, która jest płaszczyzną? I kim jest ten, co stamtąd wygląda, a w ogóle go nie ma? Patrzę na moje wargi opuchnięte i spieczone, dotykam ich, a ktoś naprzeciwko dotyka swojej widmowej wargi, której nie ma. Uśmiecham się i ten nie-ktoś również się uśmiecha. Potrząsam głową, a ten nie-ktoś też potrząsa swoją nie-głową. Który z nas jest którym? I co to jest ja? To tam, czy to obleczone w ciało, po tej stronie? Czy też coś jeszcze innego, coś poza tymi dwoma? Czuję dreszcz grozy i gaszę światło". Erich Maria Remarque, „Czarny obelisk".
Człowiek przeglądający się w lustrze, człowiek wpatrzony w swe własne odbicie, zafascynowany nim, jest jednym z odwiecznych tematów w sztuce. „Szukamy zwierciadeł, aby oglądać naszą urodę, luster z wody, ze szkła albo kochających oczu" - mówi Zofia Nałkowska w powieści „Lustra". Czasami ktoś zwraca się do lustra po to, by dzięki niemu poznać lepiej samego siebie, swoją powierzchowność, postawę, wyraz twarzy; czasem po to, by uświadomić sobie, jak go widzą inni, niekiedy po to, by poprzez swą powierzchowność wniknąć głębiej we własną duszę, zadać sobie pytanie „kim jestem?".
Marek Gardulski w cyklu fotograficznym „Autoportrety i przedmioty" wprowadza nas w świat swoich wątpliwości. Widok odwrócony własnej postaci i własnej twarzy, jaki spostrzegamy patrząc w lustro, sprawia inne wrażenie niż widok naszej twarzy i postaci, jaki ma ktoś, kto patrzy na nas bezpośrednio. Widzimy siebie inaczej niż nas widzą inni. Lustro umożliwia nam oglądanie samych siebie i tym samym pomaga nam uświadomić sobie swą odrębność cielesną oraz, po części, psychiczną. Z drugiej strony - jakby nas rozdwaja: na tego, kto patrzy w lustro i na tego, kto się w nim odbija, i wobec drugiego człowieka, którego spostrzegamy w lustrze, możemy niekiedy przeżywać skomplikowane stany psychiczne. Lope de Vega: „(...) wszystko co widzimy w rzeczywistości, cała mieszanina strachu i śmiechu, smutku, radości i zła, stoi jak zwierciadło przed nami i w nim każdy może zobaczyć siebie twarzą w twarz - głupiec i mędrzec, starzec i młodzieniec, król i niewolnik, mąż i żona, dziewica i wdowa".
Fotograf Marek Gardulski lustro uczynił bohaterem swoich obrazów na równi z żyjącymi postaciami, z sobą samym. Mówi nam, że lustro to ważny rekwizyt w przestrzeni jego własnej twórczości, bowiem od wieków lustra uważane były za potężne artefakty. Czasem bardziej doceniane jako element rytuału niż sprzęt użytkowy. Korzystali z nich magowie i kapłani. Służyły jako okno do innej rzeczywistości lub wizjer dla jasnowidza. Po dziś dzień, w niektórych kulturach wierzy się, iż lustra są w stanie zabrać ludzką duszę lub ukazać naszą prawdziwą naturę. W nim obserwator dostrzega to, czego nie widać gołym okiem - duchy, zjawy, demony. Lustra, to temat w sztuce wykorzystywany często. Lewis Caroll po mistrzowsku przedstawił nam świat po drugiej stronie lustra w książce „ O tym, co Alicja odkryła po drugiej stronie lustra". Graham Masterton znakomicie rozwinął ten motyw w „Zwierciadle Piekieł". A bracia Grimm zaprezentowali pełną grozy i uroku opowieść o królewnie Śnieżce. Lustro jest symbolem tego, co niewidzialne, a co, być może, tkwi ukryte głęboko w każdym z nas; zło tkwiące w każdym człowieku, zwierzę, zagrażające nie tylko sobie, ale i przypadkowo spotkanym ludziom. Natomiast film Andrieja Tarnowskiego „Zwierciadło" pokazuje wewnętrzne życie człowieka, w którym przeszłość przeplata się z teraźniejszością, jak w zwierciadle pokazuje trzy czasy, w których żyje artysta. Jak w lustrze prawdy, które wiernie zachowuje, wchłania w siebie pamięć wszystkich odbitych w czasoprzestrzeni rzeczy, spraw i ludzi, takimi, jakimi są w istocie, to zwierciadło najwyższej próby. W wielu kulturach na przestrzeni dziejów rozpowszechniona była wiara w moc zwierciadła. Wiarę w jego mądrość i wszechwiedzę tłumaczy się jego „doświadczeniem", tym, że każde zwierciadło odbija, bierze w siebie, wchłania przecież tyle rzeczy, spraw i ludzi..
Zwierciadło Marka Gardulskiego jest zwierciadłem „doświadczonym", zniszczona, przetarta w wielu miejscach powłoka to świadectwo ran, jakich doznało w ciągu wielu lat służenia . Zwierciadło z pamięcią zdarzeń minionych, naruszone przez czas. Odbija ono obraz, nakładając nań kalkę historii i samowiedzy. Fotografie mają więc podwójnego autora, ponieważ sama powierzchnia lustra tworzy specyficzny wizerunek rastra czasu: pęknięcia, zatarcia, zamglenia. Tylko takie, podwójne lustro: obrazu i odbicia, może dać odpowiedź na pytanie o tożsamość i drogę.
Gardulski stawia również przed aparatem i lustrem małe dzieci - tak powstał cykl fotograficzny „Kącik dziecięcy". Ukazuje on niewinność dziecięcego aktu, ale i ukrytą, rodzącą się dopiero seksualność. Lustro jest tutaj świadkiem samopoznania, wkraczania nieuchronnie w dorosłość. Odbicie lustrzane to drzwi do świata jeszcze niepoznanego, zamkniętego dla dziecięcej świadomości.
Od 2002 roku Marek Gardulski wykonuje na sobie eksperyment polegający na fotografowaniu się codziennie, w określonej pozie i ujęciu. Powstają tak setki autoportretów, zestawianych ze sobą w ciągi chronologiczne. Czyżby stawiał sobie pytanie zadane przed laty przez Paula Gauguina: D'ou renons-nous? Que sommes-nous? Ou allons-nous? Czy szuka odpowiedzi w lustrze fotografii, tego nie wiemy, wiemy natomiast, że zdobywa się na odwagę ciągłego przeglądania się w oczach drugiego człowieka (trzecie lustro).
Twórczość Marka Gardulskiego obfituje w ukrytą symbolikę lustra, którego charakterystyką jest podwójna wartościowość, znaczenia mogą przemieszczać się z jednego bieguna znaczeniowego na drugi. Lustro to dwoistość, rozdwojenie, ambiwalencja, teza i antyteza. Do symbolu lustra pasuje stwierdzenie Louisa Sebastiena Merciera: „Skrajności dotykają się". Może więc wszystko, co napisałam o fotografii Marka Gardulskiego, jest wytworem mojej wyobraźni, wyborem jednej z wielu dróg interpretacji symboliki lustra w jego twórczości?
Kto bowiem nie stwarza w sztuce jakiejś nowej wartości, absolutnie nieporównywalnej z innymi, zindywidualizowanej, ten wykonywa pracę o wiele niżej stojącą w skali ludzkich zajęć od rzetelnego powiększania dóbr ludzkich o parę obuwia. Pracę absolutnie bezużyteczną, choć prestiżowo tak wysoko stawianą - Aleksander Wat.
Literatura przedmiotu:
Władysław Kopaliński „Słownik symboli" Warszawa, Wiedza Powszechna 1990
Władysław Kopaliński „Słownik mitów i tradycji kultury" Warszawa, PIW 1985
„Leksykon symboli" Warszawa, Muza SA 2001
Alvaro Pascual Chenel, Alfonso Serrano Samarro „Słownik symboli" Świat Książki
Źródła:
www.zpaf.pl http://gardulski.pl/ www.sztukpuk.art.pl www.galeria-bwa.karkonosze.com
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powyższy tekst jest pracą zaliczeniową z przedmiotu: Polska Fotografia Współczesna, prowadzonego przez Elżbietę Łubowicz w ramach zajęć w Międzynarodowym Forum Fotografii „Kwadrat" we Wrocławiu www.kwadrat.edu.pl
o autorce:
Alina Ścibor
archicolor@poczta.onet.pl
Wrocławianka z urodzenia i zamiłowania.
Dyplom na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej 2000r.
Dyplom na Wydziale Budownictwa Lądowego i Wodnego Politechniki Wrocławskiej 1998r.
Absolwentka Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu.
Obecnie słuchaczka Międzynarodowego Forum Fotografii KWADRAT we Wrocławiu
Obszary działań twórczych: architektura, fotografia, film, grafika komputerowa, multimedia.








