Warto przeczytać

ENERGIE SZTUKI, ENERGIE PRZEKAZU...

PIOTR ZAWOJSKI
Energie sztuki, energie obrazu (Józef Robakowski "Obrazy energetyczne. Zapisy bio-mechaniczne 1970-2005″) Tekst był publikowany w "Opcjach" 2007, nr 4.
dodano dnia 24.11.2008
Kontyunacja...

W takim kontekście Videorozmowy 1989-2005. Ciągle poszukuję świata przyszłości, czyli kompilacja wypowiedzi zarejestrowanych podczas kolejnych edycji Międzynarodowego Biennale Sztuki Mediów WRO (dokonała jej Katarzyna Roj), uzupełniona dodatkowymi rozmowami, jest wartościowym dopełnieniem tego wydawnictwa. Wypowiedzi Robakowskiego dotyczą fundamentalnych kwestii jego sztuki („Energetyczność jest dla mnie kluczowym pojęciem w sztuce", s. 124, „Sztuka jest energią", s. 121 - to à propos naczelnej idei także Obrazów energetycznych) i układają się w rodzaj manifestu a posteriori, wyrastającego z „pochwały niekonsekwencji". I choć kończy się on pozornie bezradną puentą („Nie wiem... co to sztuka/Gdybym wiedział, wówczas to pojęcie byłoby dla mnie zupełnie nieinteresujące. [...] Nie wiem.../ale też właściwie to nie chcę wiedzieć!"), to przecież nie ulega wątpliwości, że Józef Robakowski jest jednym z najbardziej konsekwentnych twórców polskiej sztuki współczesne, a przy tym autorem, który nie rezygnuje z prób teoretycznego opisu nie tylko swoich, choć przede wszystkim swoich, poszukiwań w zakresie, na przykład, wykorzystania nowych mediów w sztuce. Postawa analityczna, refleksje autotematyczne, tradycja i filiacje konstruktywistyczne, nie tylko związane z okresem Warsztatu Formy Filmowej i tekstami wtedy powstającymi (przypomnijmy manifesty Warsztatu, ale i teksty Jeszcze raz o ‘czysty film' czy Bezjęzykową koncepcję semiologiczną filmu) - to zawsze wyróżniało postawę Robakowskiego. Bardzo często też artysta wypowiadał się na rozmaite tematy bezpośrednio lub pośrednio związane z kondycją polskiej sztuki, uprawiał „publicystykę artystyczno-krytyczną", czego przykładem mogą być opublikowane przez Galerię „Moje Archiwum" w Koszalinie w roku 1995 Teksty interwencyjne 1970-1995.
Z wypowiedzi tych - myślę o Videorozmowach - wyłania się obraz artysty zafascynowanego nowymi technologiami, jednocześnie jednak „ostrożnego" w ich stosowaniu. Chodzi o nie poddawanie się technofilskiemu zauroczeniu, tylko utrzymywaniu zdystansowanego i krytycznego do nich stosunku. „Gdy zacząłem korzystać z nowych technologii - mówi Robakowski - na każdym kroku zastanawiałem się, jak bardzo męczy mnie nadinformacja. Nowe media to siedlisko nadinformacji i intencjonalności, która deprymuje mnie swoją interesownością". Ten aspekt determinuje także tak charakterystyczne dla artysty poszukiwanie równowagi pomiędzy czynnikiem biologicznym i technologicznym, czego doskonałym dowodem są także prace prezentowane na trzech DVD - łącznie, bagatela, blisko cztery godziny filmów, prac wideo, zapisów performance'ów powstałych pomiędzy 1970 i 2005 rokiem.

Powiedzmy od razu, że nie są to żadne „dzieła zebrane", tylko obszerny, ale jednak, wybór z niezwykle bogatego dorobku Robakowskiego i to, rzecz jasna, tylko z tego obszaru, który związany jest z ruchomym obrazem. Jak pisał niegdyś Ryszard W. Kluszczyński w zbiorze „studiów z historii sztuk medialnych w Polsce" Obrazy na wolności: „Energetyczność występuje w jego [Robakowskiego] dziele od samego początku" (s. 83). Ramy omawianej publikacji nie obejmują, niestety, najwcześniejszych realizacji filmowych, które powstawały w latach 60. Dodać wypada, iż na stronie artysty (www.robakowski.net) zobaczyć można pierwszy film twórcy, powstałą w 1962 roku produkcję 6 000 000, będącą bardzo interesującym wykorzystaniem techniki found footage oraz inne prace filmowe i wideo z późniejszych okresów jego działalności. Są to realizacje, które znalazły się także w zestawie Obrazów energetycznych..., takie jak Rynek (1970), Test I (1971), Próba II (1971), Prostokąt dynamiczny (1971), Idę... (1973). Prace te, dziś już klasyczne, dowodzą, iż zwłaszcza w okresie Warsztatu Formy Filmowej, czyli w latach 1970-1977, poszukiwania Robakowskiego (ale też Pawła Kwieka, Wojciecha Bruszewskiego, Zbigniewa Rybczyńskiego, Ryszarda Waśko, Antoniego Mikołajczyka i innych współtwórców Warsztatu) lokowały się
w centrum światowych poszukiwań awangardowch. W symboliczny nieco sposób ten związek wyraża realizacja Uwaga: ŚWIATŁO (2005) będąca powtórzeniem filmu, który w roku 1981 zrealizował Paul Sharits, wybitny twórca kina eksperymentalnego, z którym Robakowski poznał się i zaprzyjaźnił w trakcie documenta 6 w Kassel w roku 1977. Film Sharitsa, niestety, zaginął, zaś po ponad dwudziestu latach Robakowski (wraz z Wiesławem Michalakiem) postanowił odtworzyć go na podstawie oryginalnej partytury już w postaci elektronicznej.